Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
rokotoko
Ale Nuria, która wtedy była sama w domu naprawdę potwornie się bała, była przerażona. A kiedy postanowiła zgłosić sprawę na policję usłyszała, że nici z tego "bo kim pani jest dla właściciela domu?" Nagle w sytuacji kryzysowej okazało się, że musimy być dla siebie "kimś" i nasz związek musi mieć jakiś status. My mieliśmy wyjście. Wzięliśmy ślub. (8 minut w tiszertach, 80 złotych, żadnych obrączek i tylko dwoje świadków) Taki, bo to ślub nie z miłości ( z miłości to my jesteśmy razem ze sobą i to absolutnie nam wystarcza) , ale po to aby w sytuacji kryzysowej być dla siebie tym kimś. Gdy myślę o tym, że tylu ludzi w naszym kraju jest tej możliwości pozbawionych, że państwo w sytuacjach kryzysowych takich jak wypadek nie tylko zostawia ich na lodzie, ale naraża na niebywałe nieprzyjemności myślę o tym, że kwestia związków partnerskich nie jest lewicowa, prawicowa, konserwatywna, albo liberalna. To kwestia zwykłej przyzwoitości, albo tego czy jest się człowiekiem bez serca lub takim co jednak serce ma. Dla mnie nawet w polityce to sprawa kluczowa.
— Adam Wajrak na swoim Facebooku, 21.05.15
Reposted from1923 1923 viawilcza wilcza

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl